28 marca 2016

Organizer na ścianę od Silva Design

Witajcie!

Dziś chciałam podzielić się z Wami moim nowym nabytkiem, szczególnie godnym polecenia. Podczas wiosennych porządków w mojej pracowni spostrzegłam, że w moim koszyczku na biurku, w którym tradycyjnie trzymam wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy do szycia i sutaszu zalęgło wiele małych przydasiów, które tak naprawdę nie są mi tak do końca potrzebne podczas codziennej pracy. W wyniku tego wyciągnięcie moich ulubionych małych nożyczek czy obcinaka do nitek zrobiło się uciążliwe i zabierało zbyt dużo czasu. Postanowiłam więc, że rzeczy pierwszej potrzeby muszę przenieść w inne miejsce, bardziej dla mnie wygodne i na wyciągniecie ręki. Od razu przyszedł mi do głowy organizer na ścianę. 

Uwielbiam rzeczy tworzone w drewnie więc wiedziałam czego mam szukać. Niestety wykonanie własnoręcznie takiego organizera wykracza poza moje możliwości, cały proces wycinania i piłowania desek z drewna, szlifowanie, malowanie farbą to za dużo również ze względu na mój ograniczony wolny czas. Poza tym jestem zdania, że warto wspierać twórców i ich kreatywną pracę i doceniam to, jak wiele różnych technik i pomysłów mają pracownie rękodzieła i rzeczy użytecznych własnoręcznie zrobionych. Zabrałam się więc za poszukiwania online mojego wymarzonego organizera, na którego chorowałam już jakiś czas. Przeszukując sieć moim głównym faworytem, który ciągle miałam przed oczami był organizer zaproponowany przez Pracownię Silva Design. Mój, jak się później przesądziło, organizer składa się z trzech przegródek, tablicy korkowej, rzędu czterech haczyków, a także szklanego wazonu, w którym dom znalazły guziki w moich ulubionych ostatnio kolorach. Nie namyślając się więcej organizer szybko trafił do koszyka, a po tym pozostawało mi tylko czekać na mój nowy nabytek. Kontakt z Pracownią na wszystkich etapach realizacji zamówienia był bardzo jasny i klarowny, byłam na bieżąco informowana o wszystkich poczynaniach Pracowni. Wyszło to na duży plus, może w przyszłości skuszę się również na inne dzieła tej Pracowni, kto wie?

Organizer spełnia swoją funkcję, jest wykonany estetycznie i z dbałością o szczegóły. Zamocowanie go na ścianie zajęło zaledwie parę chwil, dzięki zamontowanym praktycznym uchwytom z tyłu.

Organizer prezentuje się tak :
Ładny i pożyteczny dodatek. Jak Wam się podoba?

Jeśli macie ochotę na zakup podobnego, szczerze polecam i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że się nie zawiedziecie :)

Link do sklepu na Dawandzie :  http://pl.dawanda.com/shop/drewnianedekoracje
Więcej inspiracji znajdziecie również na blogu : www.drewnianedekoracje.blog.pl

A już w następnym poście namiary gdzie można kupić rękodzieło i inne wykonane ręcznie produkty w sieci. 

Pozdrawiam,
Kamila w Krainie Czarów

20 marca 2016

Zdejmowanie miary


Witajcie!

Dziś nauczymy się prawidłowo zdejmować miarę i dzięki temu dowiemy się jakie dokładnie wymiary ma Wasze ciało. Pomiary to pierwsza rzecz, jaką musimy wykonać zanim rozpoczniemy rysowanie poszczególnych form odzieży. 

Pomiary dzielimy na :
- wysokości
- długości
- obwody
- szerokości

*Trik : Aby ułatwić sobie pomiary można owinąć wokół talii taśmę, na przykład rypsową i spiąć ją agrafką.

Do wysokości zaliczamy :
1. Wysokość biustu - mierzona od najwyższego punktu ramienia do wierzchołka biustu
2. Wysokość siedzenia - punkt od dolnego brzegu taśmy w talii do powierzchni, na której się siedzi

Do długości zaliczamy :
3. Długość przodu do talii - mierzona od najwyższego punktu ramienia przez wierzchołek biustu do dolnego brzegu taśmy w talii
4. Długość tyłu do talii - mierzona od najniższego kręgu szyjnego do dolnego brzegu taśmy w talii
5. Długość rękawa - mierzona przy leciutko zgiętym łokciu od kulki ramienia przez łokieć do nadgarstka

Do obwodu zaliczamy :
6. Obwód klatki piersiowej - obwód przez najbardziej wypukły punkt biustu
7. Obwód talii - obwód w talii na taśmie
8. Obwód bioder - mierzony w najszerszym miejscu bioder
9. Obwód przedramienia - mierzony w najszerszym miejscu przedramienia
10. Obwód szyi - mierzony przy nasadzie szyi
11. Obwód uda - mierzony w najgrubszym miejscu uda

Do szerokości zaliczamy :
12. Szerokość ramienia - mierzona od nasady szyi do kulki ramienia

Oraz 13. miara wzrostu - mierzona od czubka głowy do pięty, przy wyprostowanej sylwetce ciała.

Aby lepiej zobrazować podane miary przygotowałam schemat, z zaznaczonym poszczególnymi mierzonymi punktami ciała :
 
Źródło : freepik.com (dotyczy szablonu sylwetki męskiej i damskiej, wartości zostały naniesione samodzielnie).
Podane wymiary należy przenieść na szablon, odrysować, wyciąć, następnie zaznaczyć na materiale. Gdy korzystamy z gotowych wykrojów należy zmierzone wartości porównać z wymiarami podanymi na gotowym wykroju lub w dołączonej do niego tabeli i wybrać rozmiar najbardziej zbliżony do naszego. W przypadku krojenia materiału na bluzki, sukienki, kurtki, płaszcze najważniejszym wymiarem jest obwód klatki piersiowej, natomiast w przypadku spódnic i spodni musimy zwrócić szczególną uwagę na obwód bioder.

Wymiary można umieścić w poniższej tabeli i korzystać z niej przy każdej okazji, zważając oczywiście na okresowe wahania swojej wagi :)

Tabela wymiarów
Moje wymiary
Wzrost

Obwód klatki piersiowej

Obwód talii

Obwód bioder

Wysokość biustu

Długość przodu do talii

Długość tyłu do talii

Szerokość ramienia

Długość rękawa

Obwód przedramienia

Obwód szyi

Wysokość siedzenia

Obwód uda


Pozdrawiam,
Kamila w Krainie Czarów

11 marca 2016

Prasowania ciąg dalszy

Witajcie!

Pogoda za oknem nie służy wycieczkom, ani spacerom więc to najlepszy czas na pogłębienie wiedzy z zakresu przygotowywania materiałów do szycia. A to związane jest z jednym : z prasowaniem. W poprzednim poście zaznajomiliśmy się z rodzajami żelazek, ich funkcjami i udogodnieniami. Czas wprawić nasz sprzęt w ruch.

Prasowanie wydawać by się mogło maksymalnie prostą czynnością. Tak jednak nie jest gdy chcemy, aby nasz uszytek wyglądał schludnie i ładnie. Prasowanie to również pierwsza czynność zaraz po dekatyzowaniu, którą musimy wykonać aby nasze materiały poddawały się bezproblemowemu szyciu.

Zaczynamy? Zaczynamy! :)

Wszystkie materiały, które rozpakowujemy z paczek, tuż po doręczeniu przez kuriera należy zdekatyzować. Inaczej wyprać. O dekatyzowaniu rozmawialiśmy już wcześniej, to nic innego jak pranie naszych tkanin zgodnie z ich przeznaczeniem. Zwrócić tu należy uwagę na zalecenia producenta co do temperatury wody, nie mieszaniu ciemnych tkanin z jasnymi, nie stosowania chlorowania i suszenia w suszarkach, a także odpowiednie rozwieszenie naszych upranych materiałów. Co jednak gdy po upraniu nasze materiały wyglądają jakby zostały wyjęte psu z gardła? W ruch idzie nasz nabytek, żelazko do prasowania. Technika prasowania zależy od rodzaju materiału z jakim mamy do czynienia. 

Tkaniny bawełniane i lniane należy prasować na prawej stronie ze względu na to, że są odporne na działanie wysokich temperatur i prasowanie na lewej stronie nie przyniosłoby spodziewanych efektów. Temperatura prasowania wynosi od 150 do 250 stopni. 

Jedwab naturalny prasujemy na stronie lewej. Jeśli jedwab jest mocno pognieciony, miejsca szczególnie oporne należy zwilżyć, potrzymać pewien czas pod parą, a następnie zacząć prasować. Jedwab prasuje się w stosunkowo niskich temperatura wynoszących około 140 stopni. Dlaczego zaznaczyłam, że ta technika ma zastosowanie jedynie w przypadku jedwabiu naturalnego? Gdyż na rynku materiałowym dostępny jest również jedwab sztuczny, jako tańsza alternatywa dla jedwabiu naturalnego. 

Jedwab sztuczny prasujemy również na lewej stronie, jednak nie można skraplać go wodą gdyż po takiej czynności zostają na nim mało estetyczne plamy. Jedwab sztuczny prasuje się lekko wilgotny, po tym jak przeschnie trochę po wypraniu. Czas również odgrywa tu dużą rolę, gdyż długie działanie temperatur osłabia jego kondycję, pamiętajmy więc o nie narażaniu materiału na zbyt długie obcowanie z żelazkiem.

Tkaniny wełniane prasuje się po lewej i prawej stronie przez wilgotną zaparzaczkę. Przez mokrą zaparzaczkę można prasować w temperaturze od 180 do 220 stopni. 

Stylon, nylon nie wymagają prasowania, ich odporność na zagniecenia zmniejsza się przy mieszankach z włóknami naturalnymi bądź syntetycznymi. W takich przypadkach mieszanki można prasować przez cienkie płótno w temperaturze nie wyższej niż 120 stopni. 

Problematyczne może być prasowanie tkanin z włosem, tj. pluszy, aksamitów, welwetów. Dobrym rozwiązaniem jest tu ułożenie właściwego materiału na próbce tego samego materiału włosem do dołu, tak aby oba kawałki zazębiły się ze sobą, tj. aby dolny włos zespolił się z włosem z górnego materiału. Unikniemy dzięki temu spłaszczeniu faktury.

Jak sprawić aby prasowanie było łatwiejsze? Techniki prasowania w pigułce :
  • prasowanie jest wymagane po zakończeniu każdego etapu szycia,
  • wszystkie szwy należy zaprasowywać w taki sposób, aby tkanina jaśniejsza była zaprasowywana na tkaninę ciemniejszą, po to aby ciemniejsza nie przebijała spod jaśniejszej,
  • sfastrygowane brzegi należy jedynie lekko zaprasować, po to aby nitki fastrygi nie zostawiły odcisków,
  • zakaz prasowania materiału przez szpilki. Powstaną wtedy brzydkie odbicia, zniekształcające całą formę. Szpilki mogą również zarysować stopę żelazka,
  • dobrym pomysłem jest również zacząć od prasowania materiałów wymagających najniższych temperatur. Zaoszczędzi nam to czasu, który będzie musiał upłynąć, aby żelazko dobrze się nagrzało do prasowania na przykład bawełny,
  • w przypadku ciemnych materiałów należy prasować je po lewej stronie, prasowanie po prawej grozi "świeceniem" materiału. Jeśli materiał jest wyjątkowo marudny, miejsca ciemne prasować po prawej stronie z użyciem płótna,
  • zaprzyjaźnijcie się z deską do prasowania. Nie ma nic gorszego niż nierówna faktura naszej podłogi odbita na materiałach,
  • wyprasowane z użyciem pary materiały należy rozłożyć na około 20 min na równej powierzchni do wystygnięcia, gdyż mogą wystąpić odbicia od nierówności powstałych po zbyt szybkim złożeniu nagrzanych materiałów tuż po prasowaniu. Pozwólmy tkaninom dojść do siebie po działaniu wysokich temperatur.

Czas na Wasz test prasowania :) Jestem ciekawa Waszych spostrzeżeń i doświadczeń z prasowaniem. Podzielcie się nimi w komentarzu.

Pozdrawiam,
Kamila w Krainie Czarów

7 marca 2016

A więc zaczynamy..... od prasowania!

Witajcie!

Po dość długiej przerwie w blogowaniu powracam z nowym postem. Powrót wiąże się z porządkami, odświeżeniem materiałów, reaktywacją moich zapomnianych pomysłów i znalezieniem miejsca na inspiracje, a także nawiązanie więzi z moim bojowym duchem, który w pierwszej kolejności domaga się zapanowania nad chaosem w moim dotychczasowym miejscu pracy. A to nierozerwalnie wiąże się z zadbaniem o moje materiały. Jak się domyślacie, to oznacza jedno : PRASOWANIE! Gruntowne, dokładne, od jednego boskiego materiału do drugiego. Materiały, które przeleżały jakiś czas w Waszych, jak i moich zasobach aż proszą się o odnowienie wizerunku i wygładzenie wszystkich zakładek i nierówności. Wyprasowany materiał odwdzięczy się nam podczas szycia, pobudzi nasze wrażenia wzrokowe i dodatnie wpłynie na efekt końcowy. Estetyka pracy ma duże znaczenie w odbiorze naszych prac, zarówno przez nas samych, jak i obdarowywanych. 

Na prasowanie składa się nie tylko poszukiwanie wymarzonego, świetnie spełniającego swoje zadanie żelazka, ale również dobór odpowiedniej deski do prasowania, minideski do prasowania, poduszki do prasowania i ściereczki. Zacznijmy od najprostszego, a więc od ściereczki do prasowania. Polecam używać jej podczas prasowania delikatnych tkanin na prawej stronie materiału, gdy prasowanie po lewej stronie nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Za ściereczkę może posłużyć materiał przezroczysty, świetnie sprawdzi się w tej roli batyst. Podczas prasowania widzimy, co i jak prasujemy. Mamy pewność, że materiał który prasujemy nie ulegnie mechanicznemu zniszczeniu. 

Deska do prasowania jest często bagatelizowanym i zapomnianym sprzętem domowym, kojarzącym nam się raczej z czymś zalegającym w szafie i wypadającym z niej za każdym razem gdy poszukujemy w niej ubrań czy butów. Deska ma za zadanie ułatwić nam pracę, a nie utrudnić więc zachęcam do zaprzyjaźnienia się z tym niedocenianym domowym sprzętem. Na rynku dostępne są deski klasyczne (nieelektryczne), jak również deski ze zintegrowanym przedłużaczem. Zupełnie innowacyjne są zintegrowane systemy prasowania, których koszt zakupu wynosi nawet powyżej 1 500 zł. Deski klasyczne służą jedynie jako podstawki pod prasowane ubrania. Nie posiadają przedłużacza, ani żadnych dodatkowych funkcji. Na rynku jest wiele modeli, w szerokim rozrzucie cenowym. Różnią się między sobą kształtem blatu, stelaża, ilością możliwości regulacji. Do desek klasycznych można zamontować minideskę do prasowania, m.in. do prasowania rękawów, kołnierzyków i szczególnie trudno dostępnych miejsc w naszej odzieży czy uszytków. 

Deski ze zintegrowanym przedłużaczem posiadają, jak nazwa wskazuje, przedłużacz i gniazdo elektryczne, dzięki czemu nie trzeba podłączać żelazka bezpośrednio do kontaktu. Ułatwia to codzienną pracę i usuwa konieczność dostosowania miejsca postawienia deski od znajdującego się obok kontaktu. Deski elektryczne, oprócz przedłużacza i gniazda elektrycznego posiadać mogą takie funkcje jak : płynna regulacja wysokości i system odprowadzania pary. Są wykonywane z trwalszych materiałów, takich jak chrom, są odporne na działanie bardzo wysokich temperatur.

Stelaże do tradycyjnych desek do prasowania wykonane są z metalu, stali lub tworzyw sztucznych. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać co do większej trwałości i odporności termicznej metalu nad trwałością plastiku.

Blaty desek wykonuje się najczęściej z płyty wiórowej lub metalowej kratki. Deski wykonane z płyt wiórowych są cięższe, a więc trudniejsze w transporcie. Blaty metalowe są lżejsze, lepiej odprowadzają parę, dzięki strukturze naznaczonej drobniutką perforacją.

Większość powłok desek do prasowania wykonana jest z bawełny. Bawełna, jak wiemy, jest materiałem odpornym, naturalnym, wdzięcznym. Występuje w szerokiej gamie kolorystycznej więc każdy znajdzie coś dla siebie. A nawet jak nie znajdzie, to przecież zawsze możemy uszyć naszą powłoczkę na maszynie do szycia :) Musimy jednak pamiętać, że każda powłoczka składa się z dwóch warstw : wierzchniej (ozdobnej) i wewnętrznej (pianki). Dzięki zastosowaniu pianki prasowanie jest skuteczniejsze.

Wielkość deski do prasowania należy dostosować do własnych potrzeb, jak również do wielkości Waszego domu czy mieszkania. Stelaż powinien regulować się bez problemów do odpowiedniej wysokości, tak aby podczas prasowania nie garbić się, ani nie schylać. Zwracajcie uwagę na solidność wykonania, na to czy deska posiada gumowe nóżki, nie rysujące podłogi, na której deska będzie stała. Deska musi posiadać również blokadę transportu.

Przyszedł czas na zakup żelazka. Do prasowania służą nam : stacje parowe, żelazka turystyczne, żelazka "suche", szczotki parowe, żelazka parowe, jak również profesjonalne prasowalnice. Żelazka "suche" to tradycyjny typ żelazka, kiedyś powszechnie używany, z pokrętłem do manualnej regulacji temperatury. Żelazka tego typu długo się nagrzewają, ale też długo stygną ze względu na zastosowanie stopy aluminiowej. Nie posiadają funkcji prasowania gorącą parą. Każdy z nas odnajdzie w czeluściach naszych piwnic, strychów czy wśród panieńskich skarbów naszych mam właśnie takie żelazko. Obecnie rzadko kupowane, gdyż żelazka parowe również posiadają funkcję prasowania na sucho.

Przeciwieństwem żelazek "suchych" są żelazka parowe. Jak nazwa wskazuje podczas swojej pracy wytwarzają gorącą parę, która wygładza wszelkie zagniecenia. Para powstaje z podgrzewania wody wlewanej do zbiorniczka i wydobywa się poprzez otwory wywiercone w stopie. Żelazko parowe łatwiej radzi sobie podczas prasowania, gdyż para rozszerza włókna, dzięki czemu prasowanie staje się efektywniejsze i przyjemniejsze. Żelazko wytwarza silne, ale cykliczne uderzenia pary.

Do ukochanych przeze mnie patchworków idealnie nadaje się żelazko turystyczne. Charakteryzują go niewielkie rozmiary, mniejsza waga, mniejsza moc oraz przełącznik ciśnienia. Idealnie sprawdza się również podczas podróży. Żelazko ze względu na mniejsze gabaryty sięga do drobnych części wykroju, do zapasów i rogów. Większość żelazek turystycznych posiada składaną rączkę i pokrowiec.

Stacja parowa świetnie sprawdzi się w zadaniach specjalnych, takich jak prasowanie ubrań bez zdejmowania ich z wieszaków, czy mocno pogniecionych ubrań, z dużą ilością zagnieceń. W urządzeniu tym ciśnienie i strumień pary są dużo silniejsze niż te wytwarzane w tradycyjnym żelazku parowym. Jedynym minusem jest duży zbiornik na wodę.

Jeśli nie lubicie rozkładać za każdym razem deski do prasowania polecam zakup szczotki parowej. Szczotka pozwala na szybkie wyprasowanie drobnych zagnieceń bez konieczności rozkładania ubrań na desce do prasowania. Sprawdza się w podroży, jak również przy odświeżeniu płaszczy podczas przygotowywania się do sezonu zimowego. Działa na zasadzie ciągłego wyrzutu pary, która wnikając w tkaninę, czyni ją miękką i przyjemną w dotyku. Para nadaje ubraniom odpowiednią formę.

Przyszedł czas na rozłożenie żelazka na części pierwsze :)

Zasadniczą częścią każdego żelazka jest stopa żelazka. Na jej trwałość wpływ ma materiał, z którego jest wykonana. Każda stopa wykonana jest ze stali szlachetnej. Żelazka różnią się materiałem wykończeniowym, który ma zapobiegać przywieraniu materiału. Główne rodzaje materiałów to : teflon, aluminium, stal, emalia, ceramika, szafir. 

Teflon : dobry poślizg, łatwe do wyczyszczenia, łatwe do zarysowania

Aluminium : dobry poślizg, łatwe do wyczyszczenia, łatwe do zarysowania

Stal : dobry poślizg, trudne do wyczyszczenia

Emalia : najlepszy poślizg, trudne do wyczyszczenia

Ceramika : bardzo trwałe, średnio trudne do wyczyszczenia

Szafir : najtrwalsze, średnio trudne do wyczyszczenia

Podczas zakupu żelazka należy zwrócić uwagę czy ma czytelną regulację temperatury. Wyróżniamy pokrętła manualne (występują w żelazkach tradycyjnych), jak również pokrętła z wyświetlaczem elektronicznym w postaci pokrętła z kropkami i wyświetlaczem LCD bądź wyświetlaczem z diodami LED.

Moc żelazka decyduje o tym jak szybko stopa żelazka się nagrzeje, a żelazko będzie gotowe do pracy. Żelazka mają moc od 350W do 3000W. Najlepsze efekty osiągają żelazka o mocy 2000W (szybko się nagrzewają, skutecznie wytwarzają parę, a przy zmianie temperatury skutecznie wystudzają). Niestety żelazka o takiej mocy odznaczają się wysokim poborem prądu.

Na rynku występują żelazka wyróżniające się na tle innych innowacyjnymi funkcjami, takimi jak :

1. Funkcja samoczyszczenia
2. Funkcja automatycznego wyłączania żelazka
3. Regulacja strumienia pary
4. Funkcja uderzenia pary w pionie
5. Prasowanie na mokro i na sucho
6. Funkcja zimnej stopy
7. Samoczynne podnoszenie ( i nie chodzi bynajmniej o lewitację :) )

Aby wybrać żelazko idealne musicie postawić sobie podstawowe pytania dotyczącego tego, jak często prasujecie, jakie tkaniny najczęściej prasujecie, jak dużo czasu możecie poświęcić każdorazowo na prasowanie. Z żelazek parowych najbardziej polecane modele produkuje firma Braun, z żelazek turystycznych godna polecenia jest firma Ariete, najlepsze szczotki parowe produkuje firma Philips. 

Ciekawi na jakim sprzęcie ja prasuję? Żelazko "spadkowe", firmy Bosch, model TDA2315. Żelazko szybko się nagrzewa, łatwo się prowadzi, jest proste w obsłudze, estetyczne, ma długi, wygodny przewód, jest bardzo przystępne cenowo. Minusem jest to, że stopa jest metalowa, a nie moja wymarzona ceramiczna i z tego powodu stopa jest trudna do wyczyszczenia. Kolejnym minusem jest również otwarty zbiornik na wodę. Przy szybszych ruchach woda się trochę przelewa, jednakże przyzwyczajenie robi swoje.


Źrodło : http://www.ceneo.pl/300667

Mam nadzieję, że dzisiejszy post okaże się pomocny podczas Waszych poszukiwań. Pamiętajcie, że zakup żelazka to ważna decyzja i warto się zastanowić nad swoimi potrzebami przed jego zakupem, aby zaoszczędzić sobie rozczarowania.

Pozdrawiam,
Kamila w Krainie Czarów

18 września 2015

Wyprawka dla Maluszka

Witajcie!

Duże projekty = dużo szycia, ale też wiele radości i satysfakcji po skończeniu. Tytuł pewnie dużo Wam mówi więc nie trzymając Was w niepewności od razu się przyznam, że przez ostatni czas szyłam wyprawkę dla Maluszka. W skład wyprawki wchodziło 6 ochraniaczy na łóżeczko, poszewka na poduszkę, poszewka na kołderkę, poduszka z bawełny i minky i kocyk do kompletu. Wszystko co potrzebne do przyjęcia noworodka w domu :)

Gotowy zestawik prezentuje się następująco :
Materiały zakupiłam z porozumieniu z Mamą Maluszka w Otula.pl i cottonhill.pl. Przesyłka ekspresowa, a materiały dobrej jakości i w cudownych nasyconych kolorach. Jeśli chcecie aby Wasze uszytki długo Wam służyły, warto wydać trochę więcej pieniędzy, ale dzięki temu mamy pewność, że uszytki nie zużyją nam się tak szybko.

Podczas szycia materiał niejednokrotnie był poddawany podłożeniom i fastrygom. Konieczne stało się więc jego częste prasowanie. Moje żelazko jednak nie zdało do końca egzaminu więc korzystając z okazji, zaczerpnęłam informacji jakie żelazko najbardziej się sprawdza w tego typu sprawach.

Najbardziej istotnym elementem żelazka jest stopa. Musi być odporna na zarysowania, gładka, nieprzywierająca do tkanin. Najlepiej jeśli jest z teflonu, ceramiki lub szafiru (jest najtwardsze).

Istotna jest także moc sprzętu - dzięki wysokiej mocy żelazko szybko się nagrzeje. Pomocny jest również automatyczny wyłącznik, który odetnie dopływ prądu, gdy zapomnimy wyciągnąć wtyczkę z kontaktu. Jeśli Wasze dłonie wilgotnieją, warto rozważyć zakup żelazka z antypoślizgową rączką, która zapobiegnie wyślizgnięciu się żelazka z dłoni.

Obecnie najpopularniejsze są żelazka parowe. Im urządzenie wytwarza więcej pary, tym skuteczność prasowania wzrasta. Najlepsze żelazka są te, które wytwarzają 35-50 g pary na minutę.

Przed zakupem warto rozejrzeć się po sklepach ze sprzętem AGD. Najlepsza rada na koniec : z zakupem żelazka nie warto się spieszyć. Warto poczekać na promocję lub dorwać bon zniżkowy, który obniży cenę sprzętu.

Wyprawka przy bliższym poznaniu :























Pozdrawiam,
Kamila w Krainie Czarów

1 września 2015

Wianek

Witajcie!

Sporo pracy za mną, ale też sporo przede mną. Próbuję nowych technik, szyję zaległe projekty, czuję się wciąż czymś zaabsorbowana, ale to wpływa na moją lepszą organizację pracy. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, prawda? :)

Z uwagi na nawracające upały oszczędzam mojego Łucznika, gdyż ostatnio szycie przy 32 stopniach w domu źle się skończyło dla mojego pedału. Jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało :) Przegrzał się i nastąpiło spięcie. Zmieniłam więc godziny pracy na maszynie z popołudniowych na wieczorowe, natomiast w dzień świetnie wyszywa mi się opaski do włosów i robi wianki ze sztucznych kwiatów. I o tym chcę dziś napisać parę słów. 

W planie było zaprezentowanie gotowego wianuszka na mojej głowie, jednak z racji dzisiejszego leniwego dnia robienie zdjęć na mnie jako modelce przesunie się trochę w czasie :)

Wianuszek powstał pod wpływem chwili. Potrzebowałam czegoś na głowę dla mojego pluszaka, którego mam od niepamiętnych czasów i wybór padł na wianek z kwiatów. Jako, że świeże kwiaty nie wytrzymałyby zbyt długo, skierowałam swoje myśli na sztuczne kwiaty. Zależało mi na wyrobie nie tandetnym, bez wad i w ładnych pastelowych kolorach. Nie chciałam również przepłacić gdyż nie byłam pewna efektu końcowego. Kwiaty zakupiłam na aukcji na Allegro, wystawiających ten towar jest dużo więc każdy znajdzie coś dla siebie. 

Mój wianuszek składa się z lawendy, tulipana, malutkich białych i fioletowych kwiatuszków, których nazwy nie pamiętam, ale to nie umniejsza ich dostojności ;)

Do przygotowania takiego wianuszka będziecie potrzebować :
  • kwiatów, dużo kwiatów
  • wstążki
  • obcęg
  • żyłki
  • nożyc
Jak widzicie nie musicie się specjalnie przygotowywać do tego projektu. Wykonanie wianuszka zajmie Wam w zależności od ilości użytych kwiatów od 1,5 do 3 godzin. 

W celu lepszego umocowania wstążki wokół wianka możecie użyć kleju, jednak u mnie obyło się bez niego. 

Na początku musicie zmierzyć obwód Waszej głowy. Będzie to całkowita długość łodyg kwiatów potrzebnych do wykonania wianka. Planujemy rozłożenie poszczególnych kwiatów. Kwiaty wraz z łodygami układamy w linii prostej, nakładając poszczególne kwiaty jeden na drugi. Długość tak powstałego ciągu musi odpowiadać obwodowi Waszej głowy. Po ułożeniu kwiatów sprawdzamy proporcje, wygląd ogólny demo naszego wianka, poprawiamy części zielone z łodyżek, tak aby nie przesłaniały kwiatów. Nie odcinamy ich, stanowią miły letni akcent w naszym wianku.

Następnie wiążemy żyłką sąsiadujące ze sobą łodygi. Supełki z żyłek powinny znajdować się po wewnętrznej stronie naszego wianka, aby nie zaburzały estetyki wykonania. Wiążemy ze sobą tylko główne łodygi, boczne odgałęzienia zostawiamy luzem, wianek dzięki temu będzie bardziej okazały i "puszysty". 
Jak skończymy wiązać ze sobą poszczególne kwiaty, przystępujemy do obwiązania łodyg wstążką w odpowiadającym kolorze. Zaczynamy od jednego brzegu, pozostawiając odpowiednio długą końcówkę na zawiązanie kokardki. Wstążkę przeplatamy w równych odstępach, możemy również obwiązać ją bez zostawiania przerw, na ścisło. Wykorzystamy jednak wtedy więcej wstążki i nasz wianek nie będzie dostatecznie sprężysty.
Gdy dojdziemy do końca naszego ciągu również z tej strony pozostawiamy końcówkę tasiemki, wystarczającą do zawiązania kokardki.
Teraz najtrudniejsza część. A mianowicie nadanie ostatecznego kształtu dla naszego wianuszka. Moje kwiatki miały w łodygach wąskie druciki, dzięki którym możliwe jest wygięcie łodyg i nadanie im odpowiedniego kształtu. Wianek powinien mieć kształt okrągły, dopuszczalny jest też kształt owalny. Wszystkie kanty powinny być usunięte. Wianek delikatnie wyginamy w okrąg. Robimy to, przesuwając się z jednego końca na drugi. Gdy już nadamy odpowiedni kształt wianuszkowi, wstążkę z jednego końca zawiązujemy wokół drugiego dla utrzymania większej trwałości naszego dzieła. Wstążki wiążemy ze sobą na kokardkę lub na supełek, zostawiając luźne końce. 
Wianek może służyć jako ozdoba pokoju każdej kobiety lub dziewczynki, również jako rekwizyt do sesji fotograficznych, w końcu jako ozdoba naszej głowy podczas letnich wypadów za miasto.



Pozdrawiam,
Kamila w Krainie Czarów

26 sierpnia 2015

Włóczki


Witajcie!

Dziś parę wskazówek o tym jak nie zgubić się we włóczkowym świecie i dokonać właściwego wyboru podczas zakupów.
Na rynku dostępne są dwa rodzaje włóczek : wykonane z przędz naturalnych i syntetycznych oraz mieszane: naturalne z domieszką syntetycznych. Do włóczek naturalnych zaliczamy między innymi :

  • bawełnę – która jest miękka i przyjemna w dotyku
  • jedwab –  niezwykle cienki, elastyczny i błyszczący
  • len – błyszczący, elastyczny i szorstki w dotyku
  • wełnę (owczą: gęstą i mocną typu szetland; merynosów: cienką i delikatną; typu kaszmir z owiec himalajskich: miękką i delikatną, a także kozią: moher z kóz angorskich, króliczą angorę; cienką i delikatną.)

Włóczki syntetyczne powstają na drodze procesów chemicznych poliestru, polipropylenu lub akrylu. Rodzaj surowca wpływa na strukturę włóczki, co przekłada się na stopień elastyczności, ściśliwości gotowej dzianiny, wygląd splotu i jej walory użytkowe. 
Podstawowe cechy włóczki to : rozciągliwość, elastyczność oraz wydajność.

Włóczki syntetyczne są bardziej elastyczne. Można je również kupić za tańszą kwotę niż włóczki naturalne. Nadają się do prania w pralce. Ich wadą jest mniejsza zdolność zatrzymywania ciepła i słabsza wentylacja. 
Włóczki naturalne występują natomiast w większej gamie kolorystycznej, odznaczają się większą miękkością, nie uczulają i są bezpieczne nawet dla alergików.

Oto kilka wskazówek przydatnych podczas zakupów w pasmanterii :

  • Cienka wełna, o luźnym skręcie jest bardziej wydajna niż wełna gruba
  • Wełna przędzona fabrycznie jest znacznie wydajniejsza od tej przędzonej ręcznie
  • Jeżeli używamy cienkiej wełny do dziergania najlepiej nadadzą się druty o grubości 3, 3,5, 4, natomiast gruba włóczka analogicznie będzie wymagała grubszych drutów, o numerach powyżej 5
  • Kupujemy włóczki oznaczone specjalną banderolą, banderoli nie wyrzucamy, są na niej umieszczone ważne informacje na temat prania i użytkowania gotowego wyrobu z danej włóczki

Włóczki sprzedawane są w motkach po 25, 50 lub 100 g.

Pytanie, ile wełny kupić jest trudne i odpowiedź zależy od wielu czynników. Najważniejszym jest rodzaj wyrobu. Sweter dzierga się na grubszej wełnie niż cienką bluzkę na lato. Ilość motków możemy określić, wykonując próbkę z danego motka. Próbka to gotowy wyrób wykonany z danej włóczki, najczęściej o wymiarach  10x10 cm. Złota zasada, jaka gra tu pierwsze skrzypce to kupno większej ilości włóczki niż jest wymagana. Jeśli włóczki nam zabraknie możemy mieć później problem z kupnem włóczki w identycznym kolorze. Włóczki są farbowane partiami więc jeden motek może różnić się kolorem od drugiego. Na banderoli jest numer barwienia, najlepiej kupować motki z numerami postępującymi po sobie. Nadmiar włóczki można zawsze wykorzystać do zrobienia ozdób, wykończenia brzegów, naszycia frędzli.

Odpowiednia pielęgnacja wyrobu z włóczki przekłada się na dłuższe użytkowanie i jego ładny wygląd. Włóczki naturalne pierzemy ręcznie, syntetyczne w pralce w niskiej temperaturze, w łagodnym środku piorącym. Wyrobów dzierganych nie wieszamy, mokre suszymy rozłożone na ręczniku. Nadmiar wody możemy delikatnie odsączyć, wyciskając w rękach. Wyrobów takich nie suszymy w suszarkach. Wyrobu nie wieszamy na wieszaku gdyż może się rozciągnąć, przechowujemy go w pozycji złożonej w szafce. Jeśli nie nosimy gotowego wyrobu zawsze możemy go spruć i z tak uzyskanej włóczki udziergać coś nowego. Niektóre włóczki poddają się delikatnemu czesaniu grzebykiem ze średnim rozstawem ząbków lub specjalnie do tego przeznaczonym pumeksem. Musimy jednak uważać aby nie pozaciągać poszczególnych oczek. 

Niezwykle bogatą ofertę włóczek posiada internetowy sklep Amiqs. W swoim asortymencie posiadają włóczki producentów oraz wytwórców z różnych zakątków świata. Dostępne włóczki zachwycają bogatym zbiorem splotów i kolorów. W moim mieście brakuje sklepu stacjonarnego Amiqs, ale po wejściu na stronę internetową pojawi Wam się w bocznym panelu mapka z wykazem sklepów Amiqs w Polsce. Strona zawiera wiele ciekawych zakładek, między innymi zakładkę z gotowymi wyrobami stworzonymi z włóczek Amiqs, a także harmonogram spotkań robótkowych w wybranych salonach Amiqs. 

Link do sklepu : http://www.amiqs.pl/

Poza sklepem internetowym Amiqs prowadzi blog z inspiracjami i poradami dotyczącymi dziergania i robótek.  Warto tam zaglądać po wszelakie nowinki ze świata handmade : 

  
Przyjrzyjmy się teraz lepiej banderoli dołączanej do każdego motka włóczki.
Na banderoli naszej włóczki znajdziemy następujące informacje :
  •  nazwa
  • skład
  • masa
  • długość motka
  • przepis prania, konserwacji
  • rodzaj szydełka, drutów odpowiednich do włóczki
  • oznaczenie koloru i rodzaju włóczki
  • miejsce produkcji 
  • ilość włóczki na wyrób damski, męski, dziecięcy
  • gatunek
  • dodatkowe oznaczenia, certyfikaty
Oznaczenia rozszyfrujemy na podstawie mojej przykładowej włóczki firmy Malwina.


nazwa włóczki : Malwina
skład włóczki : 100% akryl
masa : 100 g + 5%
długość motka : oznaczenie TEX - to ilość skrętów na metr włóczki, więc tu mamy 135 skręty na metr
przepis prania, konserwacji : prać w 30 stopniach, nie chlorować, czyścić w rozpuszczalnikach organicznych, suszyć w pozycji poziomej, nie prasować
rodzaj szydełka, drutów odpowiednich do włóczki : druty 2,5-3
oznaczenie koloru i rodzaju włóczki : D-7, K657
miejsce produkcji : Turcja
ilość włóczki na wyrób damski, męski, dziecięcy : damski 500-600g, męski 700-800g, dziecięcy 300-400g
gatunek : I
dodatkowe oznaczenia, certyfikaty : confidence in textiles, according to Oeko-Tex


Mam nadzieję, że informacje i wskazówki okazały się pomocne i rozjaśnią wątpliwości :)

Pozdrawiam,
Kamila w Krainie Czarów